Praktycznie w każdym mieście, które odwiedziłam, mam swoje ulubione miejsce, w którym warto zjeść. W niektórych nawet kilka. To które dziś Wam przedstawię, jest absolutnie wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że Australia zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, ale również dlatego, że podoba mi się tu każdy szczegół. Obsługa, aranżacja przestrzeni, jedzenie. Cała koncepcja wielofunkcyjnego lokalu, który można wykorzystać w różny sposób. Pozwólcie, że przedstawię Wam niezwykłe The Grounds of Alexandria w Sydney.
Miejsce powstało na terenie byłej farmy i fabryki z 1920 roku. Łączy w sobie kawiarnię, bistro i ogród. Pomimo okoliczności powstania, jest całkiem nowe. Otwarcie nastąpiło w kwietniu 2012 roku..
Grounds of Alexandria bardzo dba o dziedzictwo miejsca, w którym powstało. Pierwotnie znajdowały się tu organiczny przemysł, sady mandarynek, fabryka wełny oraz uprawa warzyw. Teraz idea jest kontynuowana w postaci sprzedaży najwyższej jakości, naturalnych produktów.
Kawiarnia
Jest naprawdę spora i ma mnóstwo stolików. Wszystko jest drewniane, w industrialnym stylu. Przewidziano też dobre rozwiązanie dla tych, którzy nie mają czasu, aby rozsiąść się na dłużej – strefę szybkich zamówień dla klientów, którzy wpadli tyko na chwilę. Można w niej kupić wiele zdrowych opcji lunchu – sałatki, wrapy, świeżo wyciskane soki czy owocowe smoothies. Idealne rozwiązanie na szybki i zdrowy posiłek.

Ogród
To moje ulubione miejsce. W ogrodzie hodowane są organiczne warzywa, zioła, owoce i kolorowe kwiaty.



Jest w nim też miejsce na małą farmę dla zwierząt, wliczając w to sławną świnkę – Kevina Bacona :)



Ogród zaaranżowany jest w piękny i romantyczny sposób. Są w nim kwiatowe altanki, lampiony i mnóstwo przytulnych, skąpanych w słońcu kącików, które pozwalają rozkoszować się posiłkiem na świeżym powietrzu.


W ogrodzie znajduje się też bar ze świeżymi sokami oraz prawdziwe australijskie barbecue, gdzie można kupić grillowane mięso i hamburgery.
To także idealne miejsce na urządzenie wszelkie rodzaju spotkań, urodzin czy ślubów (pomysł na magiczny ślub w oświetlonym ogrodzie jest naprawdę świetny – tylko spójrzcie na zdjęcia – wygląda jak z bajki, nieprawdaż?).

Jedzenie
Ostatnie, ale nie najmniej ważne – jedzenie! Menu jest po prostu powalające. Jest w im tyle kuszących opcji, że naprawdę trudno się zdecydować. A może to porostu moja wina – chciałam zjeść wszystko naraz. Zresztą nie pierwszy już raz. W zależności od pory dnia, można wybierać spośród dań śniadaniowych lub brunchowo–lunchowych. Wszystkie tak samo pyszne.
Raz byłam W Grounds of Alexandria na śniadaniu i wybrałam wtedy Grounds Baked eggs (świeże jajka w pomidorowym sosie z mozarellą buffalo, białą fasolą i suszonymi pomidorami). Palce lizać!

Innym razem wybrałam się na lunch i wtedy miałam okazję zjeść słynną kanapkę ze stekiem i wypić świeżo wyciskany sok z arbuza. Jak się domyślacie – niebo!



Warto też wspomnieć o koncepcji serwowania kawy w Grounds. Oczywiście, można zamówić klasyczne espresso czy americano, ale jest też kilka ciekawych i nieoczywistych rodzajów tego napoju. Przykładem jest Cold Drip (parzony wedle tradycyjnej japońskiej receptury) lub Coffee tasting board for two (próbowałam – genialne!). Polega na tym, że dostaje się tacę dla dwóch osób z różnymi rodzajami kawy do wyboru (na zimno, na ciepło, z mlekiem, czarną, mocniejszą, słabszą itp.). Każda serwowana jest w inny sposób. Wygląda to bardzo efektownie.

Na koniec nie sposób ominąć najważniejszy temat, gdy jest się fit, czyli desery i ciasta. Wszystkie są przygotowywane i wypiekane na miejscu, więc zapach babeczek i pączków doprowadza do szału :)

Ciastka są eksponowane wszędzie, nie tylko w kawiarni, ale i na specjalnie do tego przeznaczonych stoiskach w ogrodzie. Dosłownie się na nie wchodzi, gdziekolwiek człowiek się nie ruszy. I oczywiście prezentują się pięknie.


Nie mam na to żadnej dobrej rady, oprócz tego, by zaplanować sobie cheat meal, wybierając się do Grounds of Alexandria :)
To miejsce dopracowane jest w każdym szczególe, więc jeśli będziecie w Sydney, możecie śmiało poświęci mu swój czas i żołądek :)
Plusy:
- Wszystko!
Minusy:
- Naprawdę nie mogę żadnych wymyślić…



